Turecki parlament oficjalnie przegłosował znaczące zmiany w krajowej polityce, według których produkty konopne mogą być legalnie sprzedawane w aptekach na terenie państwa. To znaczący krok – mimo że do wprowadzenia systemu medycznej marihuany jeszcze długa droga.
Co się zmieni?
Turcja po części adaptuje wytyczne Komisji Europejskiej, zezwalając na sprzedaż produktów konopnych o niskiej zawartości THC. Czemu po części? Wspólną cechą pozostaje maksymalny poziom THC – 0,3%, obowiązujący obecnie m.in. w Polsce czy Niemczech.
Podstawową różnicą jednak: dostęp do terapii. W Turcji, takie artykuły dostępne będą do zakupu wyłącznie na receptę. Wyraźnie kontrastuje to z systemem np. polskim, w którym produkty te pozostają dozwolone rekreacyjnie (od 18 roku życia), natomiast recepta potrzebna byłaby dopiero do zakupu suszu medycznego – znacznie powyżej 0,3, zawierającego nawet 30% THC.
Mimo wszystko, w Turcji już od 2016 roku możliwa jest terapia na bazie kanabinoidów (np. w postaci leku Sativex), a zgodnie z informacjami dostępnymi w internecie – kraj honoruje także recepty z innych krajów, zezwalając zagranicznym pacjentom na przywóz niezbędnego w terapii suszu do kraju (po uzyskaniu pozwolenia).
Szczegóły zmian
Członek zarządu Tureckiego Stowarzyszenia Farmaceutów, Taner Ercancli podkreślił na łamach Türkiye Today, że medyczna marihuana ma działania przeciwbólowe i przeciwdepresyjne, oraz że “znacząco różni się od marihuany rekreacyjnej”. Stwierdził również, że zalegalizowane produkty nie leżą w obszarze zainteresowań grup przestępczych – ze względu właśnie na ich niepsychoaktywność.
Nowe prawo precyzuje także uprawnienia i obowiązki poszczególnych instytucji w nowym systemie. Według niego, kontrolę nad systemem sprawować będą przede wszystkim dwa ministerstwa:
- Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa odpowiedzialne będzie za nadzór nad uprawą i zbiorami konopi
- Ministerstwo Zdrowia odpowiedzialne będzie za wydawanie licencji, prowadzenie niezbędnej dokumentacji oraz sprzedaż apteczną.
Wiadomo także, że wszystkie produkty konopne objęte zostaną elektronicznym systemem monitorowania, natomiast punkty sprzedaży (którymi w tym przypadku mogą być wyłącznie apteki) nadal będą musiały uzyskać licencję na sprzedaż konopi.
Przed wejściem w życie nowego prawa wymagane jest jeszcze podpisanie ustawy przez prezydenta kraju, które powinno odbyć się w ciągu 15 dni od jej uchwalenia. Oczywiście, jak w większości przypadków możliwe jest jeszcze prezydenckie weto. W Turcji jednak, do ponownego uchwalenia ustawy po wecie wymagana jest jedynie większość parlamentarna. Oznacza to, że za drugim razem, ustawę – nawet w niezmienionej formie – prezydent byłby zobowiązany podpisać.
Wydaje się to jednak scenariusz czysto teoretyczny – aktualny prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdoğan już w 2019 roku zapowiadał wznowienie wsparcia dla krajowych upraw konopi przemysłowych, co może wskazywać na długoterminowy plan rozwoju gospodarczego państwa, w którym swoje miejsce znajdują również konopie indyjskie. Wtedy wspominane były jako wsparcie dla branż tekstyliów, papieru, czy nawet motoryzacyjnej.
