Medyczna marihuana zyskuje uznanie w coraz większej części świata. Zarówno władze poszczególnych krajów, jak i przedstawiciele systemów opieki zdrowotnej dostrzegają jej potencjalne korzyści oraz przewagi w porównaniu chociażby do alkoholu. W konsekwencji coraz więcej państw podejmuje kroki w kierunku legalizacji marihuany na potrzeby rekreacyjne.
Wstęp
Od blisko roku termin „legalizacja marihuany rekreacyjnej” może się jednoznacznie kojarzyć z naszym zachodnim sąsiadem. W kwietniu 2024 Niemcy wprowadziły przepisy pozwalające na uprawę w 3 krzaków w domu oraz posiadanie do 25 gramów suszu przez osoby pełnoletnie na własny użytek.
Warto jednak zaznaczyć, że Niemcy nie byli prekursorami w tej dziedzinie. Kanada oraz wiele stanów USA posiada zdecydowanie bardziej rozbudowane regulacje, umożliwiające nie tylko konsumpcję, ale również sprzedaż różnych produktów o wysokiej zawartości THC.
Warto przypomnieć, że stolica Holandii – Amsterdam – od dziesięcioleci kojarzona jest z konsumpcją rekreacyjnej marihuany, choć formalnie nie jest ona tam w pełni legalna, lecz jedynie zdekryminalizowana i w większości przypadków nieścigana.
Czechy
Pierwszym krajem, który warto omówić, są nasi południowi sąsiedzi – Czechy. Kraj ten już od dłuższego czasu prowadzi prace nad reformą przepisów dotyczących konopi. Jindřich Vobořil, czeski koordynator ds. polityki narkotykowej, potwierdził, że propozycje zmian były konsultowane i uzgadniane z niemieckimi władzami.
Planowane regulacje przewidują otwarcie licencjonowanych sklepów detalicznych, które mogłyby oferować marihuanę jedynie osobom wpisanym do specjalnie utworzonego rejestru użytkowników rekreacyjnych. Ponadto, wprowadzony miałby być całkowity zakaz reklamowania produktów konopnych.
Interesujące jest jednak to, że prognozy finansowe dotyczące legalizacji rekreacyjnej marihuany w Czechach nie są tak optymistyczne, jak pierwotnie zakładano. Choć początkowe szacunki przewidywały przychody sięgające około 2 miliardów koron rocznie, to według Radima Donhala z Capitalinked w rozmowie z e15.cz, realne dochody mogłyby przekroczyć miliard koron, ale dopiero w drugim lub trzecim roku po wdrożeniu nowych regulacji.
W przeciwieństwie do tego stoją przewidywane koszty związane z wdrożeniem systemu. Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez redakcję money.pl, potencjalne wydatki obejmowałyby:
- około 30 milionów koron rocznie na utworzenie instytucji nadzorującej rynek konopi,
- blisko 100 milionów koron rocznie na system rejestracji i zarządzania licencjami producentów,
- około 340 milionów koron rocznie w związku ze wzrostem kosztów leczenia i profilaktyki uzależnienia od konopi.
Czechy pozostają więc jednym z najbliższych kandydatów do legalizacji marihuany rekreacyjnej, jednak droga do ostatecznego wdrożenia nowych przepisów może być bardziej skomplikowana, niż pierwotnie zakładano.
Szwajcaria
Warto również zwrócić uwagę na Szwajcarię, która w 2023 roku uruchomiła program Zurican, mający na celu ocenę, czy regulowana sprzedaż marihuany może przyczynić się do „bezpieczniejszego używania konopi” (ang. Can regulated cannabis sales promote lower-risk cannabis use?).
Eksperyment zaplanowano na okres do 2026 roku, a jego uczestnicy – w liczbie ponad 2000 osób – otrzymają możliwość legalnego nabywania marihuany w wyznaczonych dla nich placówkach. Zgodnie z opisem badania, uczestnicy będą monitorowani pod kątem nawyków i powodów stosowania konopi, poziomu wiedzy na temat „bezpieczniejszego używania konopi” (lower-risk cannabis use), a także stanu zdrowia, zarówno psychicznego, jak i fizycznego.
Na oficjalnej stronie projektu Zurican znajduje się lista produktów dostępnych dla uczestników. Najniższą zawartość substancji psychoaktywnej ma hybryda z przewagą Sativy – Amnesia, zawierająca 5% THC i 9% CBD. Po drugiej stronie skali znajdują się odmiany takie jak Wedding Cake (hybryda z dominacją Indici, 20% THC, 0% CBD) oraz Blue Dream (hybryda z przewagą Sativy, 18% THC, 0% CBD). Dodatkowo w ofercie znajdują się trzy rodzaje haszyszu – wszystkie o profilu hybrydowym z dominacją Sativy: Grand Marais (15% THC, 10% CBD), Jura Gold oraz Sour Pollen, obie o zawartości 20% THC i 5% CBD.
Cały projekt pokazuje, że Szwajcaria podchodzi do tematu potencjalnej legalizacji marihuany w sposób skrupulatny i profesjonalny – eksperyment prowadzony jest na kontrolowanej grupie, a same produkty są dokładnie opisane i nie przekraczają limitu 20% THC. Jednocześnie tak dokładnie zaplanowane badania wymagają czasu, dlatego prawdopodobnie nie należy oczekiwać od rządu kluczowych decyzji przed zakończeniem projektu.
Nowa Zelandia
Już w 2020 roku Nowa Zelandia była bliska podjęcia kroków w kierunku legalizacji marihuany rekreacyjnej. Przeprowadzono wówczas referendum (związane także z wyborami), dotyczące dopuszczenia posiadania oraz produkcji marihuany do celów rekreacyjnych.
Referendum zakładało wybór jednej z dwóch opcji: „zgadzam się/nie zgadzam się z proponowaną Ustawą o legalizacji i kontroli marihuany”. Projekt ustawy przewidywał, że osoby powyżej 20. roku życia mogłyby legalnie kupować i posiadać do 14 gramów suszu dziennie (lub jego ekwiwalentu), a także uprawiać do dwóch roślin na własny użytek (z limitem maksymalnie czterech roślin na gospodarstwo domowe).
Ostatecznie wyniki referendum okazały się niekorzystne dla zwolenników legalizacji. Za ustawą opowiedziało się dokładnie 1 406 973 osób (48,8%), natomiast przeciwko zagłosowało 1 474 635 osób (51,2%).
Mimo iż brak wyraźnego społecznego poparcia bezdyskusyjnie spowalnia proces dążenia do legalizacji marihuany rekreacyjnej, to szczegółowe wyniki głosowania dają powody do optymizmu. Analizy pokazują, że osoby w wieku 18-29 lat częściej popierały ustawę, podczas gdy wyborcy powyżej 50. roku życia częściej opowiadali się przeciwko.
Polska
Wiele wskazuje na to, że w tym temacie już wkrótce mogą pojawić się istotne wieści.
27 lutego 2025 roku media branżowe obiegła informacja o podpisaniu przez Marszałka Sejmu Szymona Hołownię Dezyderatu dotyczącego depenalizacji konopi indyjskich. Jak podaje serwis 420polska, dokument ten jest oficjalnym stanowiskiem sejmowej komisji, zobowiązującym premiera do odniesienia się do danej sprawy.
Treść dezyderatu zawiera propozycję dekryminalizacji do 15 gramów marihuany (lub żywicy) na własny użytek, a także umożliwienie uprawy jednej rośliny konopi. Całość uzasadniono niską szkodliwością społeczną wynikającą ze stosowania konopi.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami premier powinien ustosunkować się do dokumentu w ciągu 30 dni, co oznacza, że odpowiedź powinna nadejść najpóźniej do 29 marca 2025 roku. Jeśli projekt uzyska poparcie, premier może zaproponować dalsze kroki oraz kolejne etapy wprowadzania zmian w prawie. Niewątpliwie, jeśli Donald Tusk zdecydowałby się na poparcie tego projektu, byłby to znaczący krok w kierunku legalizacji rekreacyjnego używania marihuany w Polsce.
Źródła
- 420polska.pl: Hołownia podpisał dezyderat ws. depenalizacji konopi indyjskich. Czas na reakcję Donalda Tuska!
- en.wikipedia.org: 2020 New Zealand cannabis referendum
- en.wikipedia.org: Cannabis in New Zealand
- erakonopi.pl: Dezyderat ws. marihuany. Szczegóły oficjalnego dokumentu
- money.pl: Europejskie kraje chcą otworzyć się na konopie. Najpierw jednak muszą dogadać się z Brukselą
- zurican.uzh.ch: Züri Can – Aktueller Stand
- sciencedirect.com: The Züri Can study: Can regulated cannabis sales promote lower-risk cannabis use? Mini-review and study protocol
